Wszedł do jeziora i zniknął z pola widzenia. Na szczęście nic mu się nie stało
17 sierpnia, 2026Policjanci otrzymali zgłoszenie o 36-letnim mężczyźnie, który wszedł do wody i zniknął z pola widzenia swojego znajomego. Rozpoczęły się poszukiwania, w których uczestniczyli policjanci, strażacy PSP, płetwonurkowie z Giżycka oraz druhowie z OSP Szeligi. Na szczęście mężczyzna odnalazł się cały i zdrowy.
W sobotę (15.08.2026 r.) tuż przed godz. 15 policjanci otrzymali zgłoszenie o 36-letnim mężczyźnie, który wszedł do wody i zniknął z pola widzenia swojego znajomego. Obaj mężczyźni byli turystami z Białegostoku. Jak wynikało z przekazanych informacji, mężczyzna wcześniej wypił alkohol, a następnie wszedł do wody. Po chwili znajomy stracił go z pola widzenia.
W związku z podejrzeniem, że mężczyzna mógł znaleźć się w niebezpieczeństwie, natychmiast rozpoczęto akcję poszukiwawczą. W działania zaangażowani byli policjanci, strażacy Państwowej Straży Pożarnej, płetwonurkowie z Giżycka oraz druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Szeligach.
W trakcie prowadzonych działań świadkowie przekazali informację, że widzieli mężczyznę płynącego wpław przez jezioro. Policjanci patrolujący przyległy teren po pewnym czasie natrafili na mężczyznę niedaleko miejsca prowadzonych poszukiwań.
Okazało się, że 36-latek przepłynął jezioro wpław, a następnie pieszo wrócił w rejon, w którym wcześniej przebywał ze swoim kolegą.
Na szczęście całe zdarzenie zakończyło się szczęśliwie. Mężczyźnie nic się nie stało. Ta sytuacja pokazuje jednak, jak niebezpieczne może być wchodzenie do wody po spożyciu alkoholu. W takich okolicznościach znacznie wzrasta ryzyko utraty kontroli, a także przecenienia własnych możliwości podczas pływania.




Facebook Comments